Pamięci ŚP. Ks. Rothera

ksiądz Rother

PAMIĘCI  ZMARŁEGO  KAPŁANA

Śmierć jest podróżą bez powrotu, tylko w jedną stronę – do Boga. W chwili śmierci chrześcijanin wszystko porzuca i posłusznie idzie za głosem Jezusa, gdy słyszy wezwanie „Pójdż za Mną”. I spotyka się z Bogiem w duchu miłości, nadziei i wiary. Jaka jest nasza pamięć o tych, którzy poszli za Jezusem, o zmarłych? Czasem bywa ona długa i prześwietlona lub nieprześwietlona sercem.

10 I 2018 r. zmarł ksiądz Andrzej Rother, były rektor nowopowstałego samodzielnego wikariatu pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Białogardzie (1988-1989), a od 12.09.1989 r. proboszcz parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Białogardzie (do roku 1997). Pełnił też funkcje dziekana i wicedziekana dekanatu Białogard, dziekana dekanatu Gościno i dekanalnego duszpasterza rodzin.

W intencji śp. księdza Andrzeja Rothera zostały odprawione   w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa dwie Msze św. : pierwsza – 14 I o godz. 11.00, a druga, dla osób, które tego dnia nie mogły uczestniczyć we wspólnej modlitwie w intencji zmarłego kapłana, a tego pragnęły, 18 II o godz. 19.00.

Pamięcią długą i prześwietloną sercem jest pamięć bardzo wielu parafian białogardzkiej parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa, którzy licznie przyszli do kościoła w niedzielę 18 II, aby we Mszy św. o godz. 19.00 modlić się w intencji niedawno zmarłego swego pierwszego proboszcza, śp. księdza Andrzeja Rothera. Świątynia była pełna wiernych. Eucharystię sprawował ks. Jan Gardulski, proboszcz tejże parafii od ponad dwudziestu lat. Oprawa muzyczna przypadła w udziale grupie osób, dziś już ludzi dojrzałych, którzy swoją przygodę ze śpiewem w parafii pw. NSPJ rozpoczęli jeszcze za czasów zmarłego proboszcza.. Z inicjatywy Marty Rozmus (z domu Bednarek) zjawili się Ania, Asia, Ola, Aniela, dwie Marty, Henryk, Darek, Lucjan i Piotr. Niektórzy z nich nie mieszkają obecnie w Białogardzie, ale na ten czas przyjechali do niego, bo połączyła ich wspólna sprawa. Dlaczego pozytywnie odpowiedzieli na propozycję Marty? Ona sama powiedziała, że ksiądz Andrzej Rother był dla niej jak wujek, osobą najbliższą, przyjacielem. Dwa lata temu udzielił jej sakramentu małżeństwa… Poczuła, że tego dnia może coś dla Niego zrobić, dlatego rzuciła pomysł, który spotkał się z dużym pozytywnym odzewem. W ciągu kilku dni stworzony został zespół składający się z ludzi śpiewających w parafii w latach 1988 – 2017(!), a to świadczy przede wszystkim o tym, jak bardzo młodzież kochała księdza Andrzeja. Tak ona, jak i pozostali, żałuje, że ksiądz Andrzej  nie stanie przy ołtarzu, jednak jest pewna, że ich słyszy.  Dariusz w parafii grał przez 18 lat. Założył zespół zaraz potem, gdy ta parafia powstała. Przyciągnął swoich znajomych, m.in. kolegę … I tak zaczęła się ich współpraca w kościelnej kapeli. Henryk poznał księdza Andrzeja Rothera w Przechlewie, po raz drugi spotkał Go nad jeziorem Płęzno, dlatego kiedy kapłan przyjechał do Białogardu, troszkę się już znali. Na początku pomógł księdzu Andrzejowi … znaleźć żarówki do kościoła.onieważ od kilku lat razem już nie śpiewają, nie obeszło się bez prób. Rezultat okazał się nad podziw dobrym. Podczas Mszy św. cały kościół rozbrzmiewał znanymi, chętnie śpiewanymi i lubianymi przez śp. księdza Andrzeja Rothera pieśniami: „Panie, Twój tron”, „Apostoł” (motyw z musicalu „Jesus Christ Superstar”), „Chodziłeś, Panie”, „Uwielbiam Cię”, „Sutanna”. [A. T.]