NASZE DZIECI W SKRZATUSZU

grupy

NASZE  DZIECI  W  GOŚCINIE  U  SKRZATUSKIEJ  PANI

V Diecezjalny Dzień Dziecka w Skrzatuszu  – 27 V – zgromadził ponad 2 tysiące uczestników, wśród których znaleźli się także nasi parafianie.  Z przykościelnego placu o godz. 8.00 wyruszyła grupa licząca 38 osób, dzieci i rodziców/opiekunów pod przewodnictwem siostry Zyty.   Pobyt w sanktuarium rozpoczął się od wejścia do świątyni i modlitwy przed figurą Matki Bożej Bolesnej. DDD zapoczątkował i do tej pory jest ich organizatorem i dobrym duchem ksiądz Marcin Piotrowski, który przed kilku laty był wikariuszem w białogardzkiej parafii pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny. Tegorocznemu spotkaniu przyświecało hasło „Być dobrym jak chleb”. Dlaczego właśnie takie ? Pomysł ten zrodził się z potrzeby zwrócenia uwagi dzieci na konieczność  dzielenia się z innymi swoim życiem. Aby dzieci mogły to łatwiej zrozumieć, uczestniczyły w pokazie wypieku chleba. Najpierw trzeba zasiać ziarno, które musi obumrzeć, a nim powstanie z niego mąka, trzeba je zmielić. Dzięki takiemu zabiegowi chciano przekazać dzieciom, że każdy jest wezwany do dawania siebie innym, co wiąże się z pewnym wysiłkiem, a bywa, że i z cierpieniem. Jednakże życie, gdy coś z siebie dajemy innym, owocuje dobrem. Z młodymi pielgrzymami i towarzyszącymi im dorosłymi spotkał się ksiądz biskup Edward Dajczak, ojciec diecezji, który mówił m.in. o Eucharystii, chlebie danym przez Boga dla człowieka. Najważniejsze wydarzenia działy się w namiocie. Panował w nim duch modlitwy i radości. Wspaniałej atmosferze sprzyjały dobra pogoda i bardzo dobra organizacja imprezy. Pobyt w Skrzatuszu był czasem modlitwy i … zabawy, a to dzięki licznym atrakcjom, np. dmuchańcom. Niestety, wszystko ma swój koniec. Pątnicy wrócili do Białogardu o 17.30. Zanim pożegnali się i rozeszli do domów, prosili, aby w następnym roku mogli pobyć w Skrzatuszu nieco dłużej. [A. T.]